Konsole nowej generacji – co wiemy?

Wszystko wskazuje na to, że branżę gamemingową w 2020 roku zdominuje jeden, gorący temat – premiery konsol nowej generacji. Zarówno Sony, jak i Microsoft, najprawdopodobniej jesienią tego roku, rozpoczną sprzedaż nowych urządzeń. PlayStation 5 i Xbox Series X, będą już dziewiąta z kolei generacją konsol do gier, czy oznacza to rewolucję? W czym urządzenia będą lepsze od obecnym? Ile będą kosztować? – Postanowiliśmy odpowiedzieć na te i inne pytania.

A więc od początku, to nie będzie rewolucja, to będzie bardzo solidny upgrade. Nowe konsole będą mocniejsze, szybsze, wydajniejsze, niż te które obecnie mamy domach, ale nie wywrócą całej branży do góry nogami. Wciąż będziemy wygodnie siedzieć w fotelach, dzierżąc w dłoniach pady, z tą różnicą, że teraz obraz będzie w wyższej rozdzielczości, grafika będzie jeszcze bardziej realistyczna, a poziomy będą się szybciej ładować.

Jeżeli porównamy konsole od środka, to zauważymy, że niewiele się od siebie różnią. Szczegółowa specyfikacja nie została jeszcze podana, ale wiadomo, że oba urządzenia będą wyposażone w układ AMD zbudowany w oparciu o architekturę ZEN 2 oraz grafikę AMD Radeon z architekturą RDNA. Co jeszcze ma łączyć obie konsole?

  • Rozdzielczość 4K, z rzekomą możliwością obsłużenie nawet 8K,
  • 60 klatek na sekundę, chociaż w niektórych grach może to być nawet 120 FPS,
  • Dysk SSD NVMe, który zastąpi SSD obecne w aktualnej generacji konsol,
  • Wsparcie ray-tracing, czyli technologię wstecznego śledzenia promieni światła.

Oprócz tego Microsoft zapowiedział, że ich urządzenie będzie dysponować VRR, czyli synchronizacją częstotliwością odświeżania ekranu. Sony natomiast ma wprowadzić do PlayStation 5 technologię 3D Audio.

Elementem, który w dużej mierze decyduje o popularności danego urządzenia, są ekskluzywne tytuły. „Gry dostępne na wyłączność na jednej platformie od lat rozgrzewają dyskusje wśród graczy.” – opowiada Norbert Szamota, współpracownik GRYOnline.pl oraz autor wpisów na blogu Gameplay.pl – „Zwolenników cieszą tego rodzaju premiery, bo jak pokazuje praktyka, takie produkcje często dużo efektywniej robią użytek z dostępnej mocy danego sprzętu. Dla przeciwników to zwyczajny element strategii marketingowo-sprzedażowej, której celem jest zmuszenie konsumentów do inwestycji w dane urządzenie.

W tym roku będziemy prawdopodobnie świadkami ciekawej konfrontacji dwóch innych podejść do tematu exclusive’ów. Ostatnie doniesienia wskazują, że Microsoft może przez pierwsze miesiące życia Xbox Series X nie dostarczyć nawet jednego tytułu dostępnego tylko na tej platformie. Sony z kolei od lat buduje bazę fanów m.in. na hitach, które można znaleźć tylko tam, jak Bloodborne, Uncharted czy God of War, i chce tę taktykę stosować również na PS5. Pierwsze reakcje na plotki wskazują, że dużo więcej zwolenników ma plan japońskiej korporacji. Niewykluczone jednak, że tym razem tytuły ekskluzywne będą odgrywać mniejszą rolę, niż wcześniej. Związane jest to z tym, że nowe konsole będą równie atrakcyjne ze względu na wsteczną kompatybilność czy obietnicę krótszych czasów ładowania w grach wydawanych na konsole z różnych generacji. Nie tylko gry ekskluzywne będą więc motywować do podjęcia decyzji zakupowej.”– dodaje ekspert.

View this post on Instagram

Welcome to 2020. #PS5

A post shared by PlayStation (@playstation) on

Ile będą kosztować konsole? Wciąż brakuje oficjalnym komunikatów obu firm w tej kwestii. PlayStation 4 i Xbox One startowały z ceną 399 dolarów. Nowe urządzenia będą zapewne droższe. Eksperci szacują, że będzie trzeba na nie wydać od 449 do 549 dolarów.

Kto wygra sprzedażową wojnę? Rokowanie wyników, zanim jeszcze konsole trafią na sklepowe półki, nie ma większego sensu. Obaj producenci mogą jeszcze sporo pozmieniać i zyskać lub stracić wizerunkowo. Uczciwie trzeba jednak przyznać, że to Sony w tym wyścigu startuje z pole position. PlayStation 4 sprzedało się w ponad 100 milionach egzemplarz na całym świecie. Xbox One podobno, bo Microsoft nie podaje dokładnych danych, rozszedł się w niecałych 50 milionach. Różnica jest więc kolosalna. Nowa generacja konsol, to jednak zawsze szansa na nowe rozdanie. Obaj producenci mają w swojej historii większe lub wpadki. Czasem o popularności urządzenia może zadecydować jedna funkcja. Wszystko wskazuje na to, że rywalizacja między odwiecznymi rywalami, tylko się zaogni.

To jak? Zagramy?

group-of-friends-playing-game-together-9Q7SJCT

Udostępnij ten artykuł na:
Chcesz dowiedzieć się więcej?
Aby pobrać zawartość wpisz swoje imię i email
Twoje dane są bezpiecznie. My też nie lubimy spamu.
Chcesz dowiedzieć się więcej?
Aby pobrać zawartość wpisz swoje imię i email
Twoje dane są bezpiecznie. My też nie lubimy spamu.